Kiedy twoją misją jest dostarczanie nienagannych narzędzi do branży, w której pracują najbardziej ekscytujący artyści świata, twoja marka powinna do tego pasować. Ważne też, by od czasu do czasu potwierdzić swoje ideały. Po 15+ latach w grze poczuliśmy, że nadszedł czas, by potwierdzić nasze. Więc podnieśliśmy poziom naszej identyfikacji wizualnej i brandingu, by lepiej odzwierciedlać nasze motto: sztuka na pierwszym miejscu, design w centrum.
Ten proces zbiegł się też z inną zmianą w firmie: w końcu wypuściliśmy nasze Cartridge. Nie ma tajemnicy w tym, że bardzo lubimy tradycyjne igły — za ich charakter i precyzję. Jak wielu artystów, marzyliśmy, by technologia Cartridge mogła oferować te same cechy. Wiedzieliśmy, że rynek tego jeszcze nie rozwiązał.
Więc wzięliśmy to na siebie.
Pięć lat nieustannych badań i rozwoju, mnóstwo zwrotów akcji i poważne inwestycje później — oto one. Każdy wariant z nowej linii Revolution Needles Cartridges został precyzyjnie zaprojektowany — z innym korpusem i wewnętrzną formą dla każdej kategorii. Wszystkie mają ergonomiczne projekty, są strukturalnie zoptymalizowane pod inteligentny przepływ tuszu i zerowe grzechotanie, oraz wyposażone w kolorowo oznaczone o-ringi dla łatwej identyfikacji. Członkowie naszego Pro Team również brali udział w procesie, by każdy produkt miał idealny kształt — wiedząc, jak społeczność domagała się narzędzia, które potrafi naśladować uczucie trzymania ołówka, pióra lub pędzla.
Logo, za którym warto stać
Nowe logo łączy elegancką, mocną typografię z ostrym ikonografem, który pozostaje rozpoznawalny nawet w izolacji. Ten ikonograf przedstawia tarczę — przedmiot często kojarzony z ochroną wartości i pozycji — tak jak wielu rewolucjonistów musiało robić na przestrzeni historii.
Nowa identyfikacja chromatyczna
Czerń i fiolet to serce nowej palety kolorów — czerń symbolizuje niezachwiane zaangażowanie, fiolet — odważną ambicję. Ich połączenie sugeruje prestiż z buntowniczym pazurem.
Tagline, który potwierdza nasze wartości
SKIN IN THE GAME to technicznie nowy tagline. Jednak towarzyszył nam przez całą drogę aż tutaj — zanim w ogóle został zapisany. Założyliśmy ten biznes, bo mogliśmy mieć udział w ewolucji i postrzeganiu tatuażu jako wspaniałej formy sztuki. Ryzykowaliśmy własną skórą, trzymając się wartości, nigdy nie idąc na kompromisy z jakością i wypuszczając tylko innowacyjne, nieoportunistyczne produkty. I będziemy ryzykować dalej z radością.
Może mówimy o taglinie głównie jako o naszym wewnętrznym motto, ale zapewniamy — został stworzony równie dla świata zewnętrznego. Wiemy, że tatuatorzy ryzykują reputację i myślą o swoim dziedzictwie z każdą linią, którą rysują. Nie ma profesjonalisty, który nie chciałby dorównać — i przewyższyć — oczekiwań klientów. Dostarczając im najlepsze narzędzia, pomagamy poszerzyć ich umiejętności i pewność, gdy przychodzi czas na eksperyment. Bo jeśli tatuatorzy nie mają SKIN IN THE GAME, to nie ma jej nikt.